Spisujmy testamenty!!!
Uncategorized / Maj 30, 2018

Na blogu  http://radyzenka.ml/ czytałam jak spisać testament. Niby wszystko takie zwykłe, a jednakże nie do końca. Okazuje się, że rodzajów tych testamentów kilka jest i jeszcze właściwie każdy posiada jakieś tam osobiste wymagania. Fakt faktem pozostaje jednakże taki, że nawet własnoręcznie spisany z czytelnym podpisem jest ważny, chociaż warto mieć kopię u notariusza. Po naszej śmierci z rodziny robią się sępy i każdy pragnie zgarnąć jak najwięcej dla siebie, wiadomo. Taki testament spisany przed dniem sądu ma możliwość oszczędzić w przyszłości kłótni rodzinnych ciągnących się w nieskończoność.

Podczas rozmowy
Uncategorized / Maj 29, 2018

Kiedyś gadałem z kumplem na zagadnienie naszych kwiatków i okazało się, że prawie każdy z nas czytuje blogi z fotorelacjami w tej w chwili obecnej tematyce. Tylko w końcu padło pytanie, który jest wiarygodny, a który wyłącznie pisze głupoty. Wymieniliśmy się linkami do tych, które sami czytamy i przestudiowaliśmy te indywidualne. Prawdę mówiąc artykuły wiele od siebie się na różniły, ale znaczącymi detalami, przykładowo względem wykorzystywanych nawozów, czy mocy oświetlenia. W sumie właściwie każdy z nas robi po swojemu i rośnie, więc morał, że każdy sposób jest genialny. Zajrzyjcie http://bakabaka.warszawa.pl/    

Marihuana uzależnia? No wiecie….
Uncategorized / Maj 8, 2018

  W ostatnim czasie szukałam czegoś do poczytania o moim ukochanym skunie. W wyszukiwarce wyskoczyło „uzależnienie od marihuany”. Myślałam, że wybuchnę ze śmiechu. Te babcie to w każdej sytuacji gadają, że narkotyk, że uzależnia… Ble, ble, ble. Ale prawda jest taka, że nie znam nikogo kto jest uzależniony od maryśki. Niepodważalnym faktem jest to, że po zapaleniu nie posiada wręcz kaca. Samo zdrowie. A tu ciekawe miejsce  http://jaramy.gq/ Ostatnio szukałam czegoś do poczytania o moim ukochanym skunie. W wyszukiwarce wyskoczyło „uzależnienie od marihuany”. Myślałam, że wybuchnę ze śmiechu. Te babcie to za każdym razem gadają, że narkotyk, że uzależnia… Ble, ble, ble. Niemniej jednak prawda jest taka, że nie znam nikogo kto jest uzależniony od maryśki. Niepodważalnym faktem jest to, że po zapaleniu nie ma dosłownie kaca. Samo zdrowie. A tu ciekawe miejsce  http://jaramy.gq/